UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Dzisiejsza Krynica Morska jest w dalszym ciągu obrazem "PRL-owskiej nędzy i rozpaczy". Odstraszają setki prowizorycznych bud, pawilonów, baraków z blachy i dykty itd. dziesiątki "bunkrowych domów wczasowych (?)" (vide w centrum remiza strażacka - Dom Kultury !?!?! ) - wszystko rodem prosto z PRL-u. Widoczny jest brak jakiegokolwiek centrum, brak promenady spacerowej - jak np. w Międzyzdrojach, czy w Świnoujściu. Ciągła prowizoria gastronomiczna (znowu tzw. budy). Krynica Morska przez ponad 60 lat (!!) nie zdołała odbudować d. pięknego parku zdrojowego, z tarasami kwiatowymi, z ławkami, z podestem dla orkiestry itd. Okolice plaży z tzw. trylinką nie zachęcają do wieczornych spacerów. Jak daleko dzisiejszej Krynicy Morskiej do przedwojennego "Kahlbergu", do charakteru uzdrowiska i miejsca wypoczynkowego - wystarczy obejrzeć sobie niedawno wydany album pocztówek "Elbląg i okolice na starych pocztówkach". To już Stegna wygląda o wiele lepiej, z małym corso, centrum handlowym, przytulną - oświetloną promenadą z ławeczkami itd. Nie należy się więc dziwić, że w końcu "szlag trafił" paru hotelarzy i chcą tu wreszcie zrobić porządek. Tak trzymać !

wczasowicz