UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Ponadto ta sieć tras rowerowych winna tak jak sieć dróg pojazdów mechanicznych posiadać infrastrukturę jej należną, której w żadnym miejscu naszego miasta i okolic nie znajduję. Nie są to żadne odkrywcze wnioski, ponieważ tego typu infrastruktura wraz z trasami istnieje od wielu lat w takich krajach jak Austria, Dania, Holandia, Anglia, Szwecja..... Przykłady można by mnożyć. I tylko nic innego, jak wykorzystać doświadczenia i publikacje tych krajów i samorządów w nich funkcjonujących, które tworzą tego typu przedsięwzięcia. Najlepszym i wręcz akademickim tego przykładem jest duńska wyspa Bornholm. Z drugiej strony jakość wykonania naszych "ścieżek"(wysokie krawężniki, nawierzchnie nienadające się dla rowerów itd...), ich oznakowania (kompletny brak właściwego oznakowania kierunków jazdy, znaków nakazu i zakazu itp...) pozostawia dużo do życzenia i stanowi potencjalne zagrożenie dla osób poruszających się po tego typu traktach. Tak zresztą jak w innych dziedzinach naszej rzeczywistości brakuje tu profesjonalizmu i chęci spełnienia rzeczy do końca. W czym tkwi sedno problemu?
AborygenMiejscowy