UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jezeli ktos kiedykolwiek wychylil nos poza Elblag to dobrze wie jak wyglada sciezka rowerowa. Przedewszystkim jezeli jest połaczona z chodnikem, a najlepeij jezeli nie jest, to powinna byc wykonana z innej nawierzchni lub ewentualnie powinna byc na innym poziomie niz chodnik np nieco niezej - w przeciwnym razie nie mozna miec pretensji do pieszych ze na nia wchodza bo wystarczy ze ktos sie zagada, zamysli lub spojrzy na chwile w niebo i juz jest na sciezce rowerowej czujac ciagle ten sam grunt pod nogami a chyba nie wyobrazacie sobie zeby nakazac ludzia chodzic ciagle ze spuszczonymi głowami w celu wypatrywania gdzie zaczyna sie czerwony polbruk. II na długosci calej sciezki nie powinno byc elementów na których mozna stracic kolo - chodzi o krawezniki a w celu zmniejszenia predkosci na roweze przed miejscami niebezpiecznymi robi sie np barierki zmuszajace do zwolnienia i jazdy slalomem lub stosuje sie muldy. Tam gdzie jest prawdopodobienstwo nagłego wtargniecia pieszych stosuje sie barierki, no i przedwszystki sciezki powinny byc robione za przystankami autobusowymi a nie przecinac droge miedzy przystankiem a zatoczka. Teraz odpowiedzcie na pytanie ktory z tych elementów jest zastosowany na tych niby elblaskich sciezkach rowerowych (czerwonych chodnikach) i czy w takim razie mozemy powiedziec ze jest przynajmniej 1 km takowych w Elblągu.

analityk