UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Nie wierzył, że odchodzi. Miał plany o których mówił jeszcze na dwa dni przed smiercią. Zgasł. Pozostawił po sobie smutek, żal. Był pasjonatem łyżwiarstwa i wrotkarstwa, trenerem, nauczycielem - wychowawcą, był wspaniałym człowiekiem. Będzie nam go bardzo brakowało.

Przyjaciele z ulicy Szopena