UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Przypadek ten nie jest jedyny, jeśli chodzi o dopilnowanie dzieci. W moim bloku i sąsiednich jest kilka takich matek, które nawet nie pracując nie przywiązują wagi do tego co robią ich dzieci, gdzie są w danej chwili, do której godziny biegają po podwórku. W jednym przypadku ośmio letnie dziecko opiekuje się trzymiesięcznym z całą zgrają innych dzieci z podwórka, traktując niemowlę jak lalkę. Kiedy zwraca się uwagę tym matkom są wielce oburzone i traktują mnie jak wroga. Nie chcę wspominać już o zachowaniu tych niedopilnowanych dzieci, szydzą z moich dzieci bo te muszą o określonej godzinie być w domu, bo mają obowiązki, bo muszą odrabiać lekcje i się uczyć. Powstaje jakaś chora sytuacja , w której moje dzieci uważane są za nienormalne i są wyśmiewane. W mojej klatce jestem jedyną pracującą kobietą i nie mam czasu na pogaduchy z sąsiadkami , picie 10 kawuś dziennie i obgadywanie innych , ale to ja jestem ta najgorsza, która jest na językach i miewa (cytuję jedną z nich )"fantazje" na temat ich dzieci.

Matka dwójki dzieci