UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jesteśmy sąsiadami od kilkunastu lat w tym bloku i brak opieki obserwowalismy od wielu lat widząc maluchy spacerujące po podwórzu o 6.00. Zdarzały sie sytuacje kiedy dzieci piły wode z kałuży a sąsiedzi dokarmiali ich z okien jak bezdomne psy. Reakcje pomocy sąsiadów były nieustannie odrzucane przez matkę twierdzącą, że jej dzieciom nic nie potrzeba. Przypadek zatrucia lekami powtórzył się po kilku latach znowu na najmłodszych bawiących sie bez opieki w wystawionym przed blok śmietniku. Może kolejne szczęście w nieszczęściu zwróci uwagę odpowiednich organów na sytuacje tej rodziny.Nie sztuką jest odebranie dzieci rodzicom ale stworzenie im normalnych warunków życia.

Zbulwersowana sąsiadka