UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Bardzo ''ciekawa'' wymiana. Ktos ma pretensje do ''zawiedzionego'' ze sie zali - gdy w rzeczywistosci tylko pyta, ''koledzy'' go niby demaskuja - choc diabli wiedza z jakiego powodu?, ze ma sukcesy i dziwi sie ze nie dostal stypednium? - Panie Boze strzez nas od takich przyjaciol, inny czytelnik wzorem specow z CIA lub KGB odkryl ze uczelnie udostepniaja net od 4 pazdziernika (BRAWO!!!) i ma za zle ''zawiedzionemu'' ze korzysta z niego (syn dyrekcji czy co?) inny jeszcze ma pretensje o brak pelnego podpisu (imie, nazwisko) jakby sam sie do tego stosowal; Fundacja odpowiada tak zeby odpowiedziec a zeby sie niczego nie dowiedziec. Mam wrazenie ze zadac pytanko na tym forum to tak jakby stac sie celem atakow, byc dobrym w jakiejs dziedzinie to tak jakby stac sie nagle np. Shazza. Proponuje zerknac na samego siebie panie i panowie zanim zaczniecie radzic innym. Zawiedziony - przestan byc zawiedzionym, pozostaje Ci gra na dworcach, warszawskim metrze itp a Ci ktorzy tak dobrze Ci radza (np odnosnie Prokuratury) beda Ci na pewno wrzucac pieniadze do futeralu Twojego instrumentu. Glowa do gory!
BB