UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Wyżej podpisany nie ma absolutnie racji. W nazwach miejscowości zawiera się niejednokrotnie kawał ich dziesjów. Trzeba wiedzieć, że nazwy miejscowości na naszym obszarze zmieniały się wielokrotnie. Pierwotnie były pochodzenia staropruskiego, być może z wpływami słowiańskimi. Następnie osadnicy niemieccy je "germanizowali", chociaż rdzeń staropruski zachował się w niektórych nazwach do końca, np. Gołdap (d. Goldap), Wogenap (dziś Jagodno k. Elbląga), Passarge (dziś Pasłęka) itd. Po 1933 r. nazwy słowiańsko, litewsko lub żydowsko - brzmiące zmieniali naziści, np. Judendorf na Hermannswalde (dziś Warszewo na Wysoczyźnie Elbląskiej), zwane popularnie po wojnie przez pierwszych polskich osadników "Żydowo". Wracając do Krynicy Morskiej: jej d. nazwa niemiecka "Kahlberg" to kompozyta dwóch słów: "Kahl" = łysy, ogołocony, łysa pała i "Berg" = góra. Dlatego po wojnie zwano ją "Łysica". A nazwa "Liep" to prawdopodobnie słowiańska "Lipa", przed 1945 r. rybacka wieś przed Krynicą M., gdzie wczasowicze zaopatrywali się w świeżą rybę. A dzisiejsza Krynica M. jeszcze nie dorosła do tej przedwojennej. Zabudowana w PRL-u setkami bud, baraków, pawilonów itd. straszy jeszcze obecnie. Smutny jest d. park zdrojowy, gdzie był przed 1945 r. podest dla orkiestry, tarrasy, a na górze eleganckie kasyno. Krynica nie ma nawet promenady spacerowej i dziś "prześcignęła" ją nawet Stegna!

erg.