UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

A było to tak: w 1998 rozmowy kwalifikacyjne pierwszego naboru studentów były w szkole na Obrońców Pokoju - myśleliśmy, że tam też będą wykady..... ale nieeeee.....przenieśli nas do budynku gimnazjum na Łódzkiej... - myślimy sobie: aha, to tutaj skończymy naszą edukację, ale ale.....ale nieeeee, przerzucili nas na Saperów do Handlówki - no tam to chociaż miejsca było więcej.... ale i tam nie zagrzaliśmy długo miejsca, bo na ostatnim roku już byliśmy w Pałacyku - to była totalna porażka, potem (ale to już nie za moich czasów) studenci zostali wykopani do budynku Alstomu. Hmmm.....wieczna tułaczka.....ponad 7 lat studenci już płacą na szkołę, Uczelnia zdobyła dużo kasy, zresztą z tego, co było od zawsze wiadomo, władze uczelni nigdy nie narzekały na brak środków pieniężnych i to jest fakt - narzekano głównie na brak siedziby....i co????? Zamiast wykorzystać kasę na wybudowanie nowego budynku to "topią" kasę na Pałacyk, a studenci tułają się gdzie popadnie. A co do całej organizacji, dziekanatu, itd. itp. to nie ma co się denerwować drodzy czytelnicy, bo na innych uczelniach też jest bajzel, mniejszy lub większy ale jest. I nie wychodźcie z założenia, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.

Amber