UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Elbląg nie może się poszczycić imponującą liczbą obiektów zabytkowych, albo "wiekowych". To efekt m.in. naszej powojennej działalności w Elblągu, gdzie postępowaliśmy - cyt. Pana Jerzego Domino: "jak Hiszpanie w Meksyku, zacierajacy ślady wielkiej kultury Majów". Do tej pory nie powstało opracowanie na temat bezmyślnych zniszczeń Elbląga powstałych z inspiracji i przy adjustacji tamtych władz miejskich. Dlatego obecnie trzeba w bezwzględny sposób chronić dawną substancję zabytkową, by miasto miało tu i ówdzie swoje architektoniczne dominanty. Budynek dzisiejszego Urzędu Miejskiego powstał dla potrzeb szkoły i jego wygląd wpasował się wówczas w tą część miasta, gdzie m.in. obok znajdowała się d. Szkoła na Górce (Berg-Schule), wybudowana z czerwonej cegły i takiegoż d. Kościoła na Górce (Berg-Kirche), czyli nie istniejącego kościoła św. Anny. Dobrze więc, że zmienia się kolorystyka UM, bowiem betonu i szarości jest tu nadto (vide Szkoła Muzyczna, wybudowana mniej więcej na terenie d. Berg-Schule). Można sądzić, ze wkrótce mieszkańcy przyzwyczają się do nowej kolorystyki UM. Wydaje się, że o wiele ważniejszym problemem estetycznym okolic UM jest dzisiaj szpetny i prostacki budynek domu towarowego "Feniks", oblepiony kiczowatymi reklamami. Nie może być tak, żeby tak eksponowany narożnik zabudowy śródmiejskiej, był tak ohydny (tu aluzja do "Lawiny", która napisała wcześniej ten wyraz przez "h").
erg.