UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
To, że nie możemy się porozumieć z Rosjanami w sprawie swobodnej żeglugi statków przez Cieśninę Piławską, świadczy jedynie o słabości politycznej i gospodarczej naszego państwa. Łatwiej jest kogoś przekonywać wskazując na konkretne fakty np. o poważnym rozwoju gospodarczym regionu elbląskiego, lokalizacji nowych, dużych inwestycji, istotnym wzroście produkcji towarów, które mogą być z regionu transportowane drogą morską np. do Skandynawii. Piława od zawsze zarabiała przede wszystkim na własnym porcie i podatkach, nakładanych na przechodzące przez cieśninę statki. Sądzę, że Rosjanie wiedzą o naszej mizerii handlowej i turystycznej, i są świadomi, że nie będą mieli z otwarcia cieśniny więcej, niż mają dotąd. Być może stąd ich niechęć do poważnych rozmów. Państwa, które prowadzą ze sobą ożywione stosunki gospodarcze na ogół żyją ze sobą dobrze również na płaszczyźnie politycznej. A że przy cieśninie znajduje się port wojenny, to już inna sprawa. Pole do popisu dla polityków wszelkich opcji stoi otworem.
Panzerzug