UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Nie widzę żadnego godnego kontrkandydata dla obecnego urzędujacego. Myślę, ze trzeba dać panu prezydentowi szanse na zakończenie dopiero co rozpoczetych zadań. Jest pewna klarowna myśl rozwoju i w moim przekonaniu, nie powinniśmy z tego pochopnie rezygnować. Jedna rzecz jest niepokojąca. Zadłuzenie miasta. O to jak, i czy będzie malało - trzeba pytać w nadchodzacej kamapanii wyborczej. Doprawdy nie za to cenię obecnego prezydenta, ze w Elblagu jest jakby ładniej i jakby czysciej - w porównaniu z okresem lat 80-93 moze i tak, ale w porównaniu z innymi miastami, fakt ze wiekszymi, nie wygląda to za specjalnie. Facet ma mój szacunek za kawał tytanicznej pracy i nie robienie wokół tego medialnego trzepotu skrzydeł motyla. Gorzej wygląda np. polityka kadrowa - pan S. wyraźnie przywiązuje się do pewnych nazwisk, tu widzę jedyną Jego słabość. Z ewentualnych zmian również powinien być przeegzaminowany przed wyborami. Dodam, ze moja deklaracja wyborcza jest w poprzek moich sympatii politycznych. Ale one na poziomie lokalnym nie mają takiego znaczenia. Nie ma co się wahać. Startować, wygrywać - dla dobra Elbląga.
ZamszowaKamizelka