UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Uwaga do wszystkich plujących w twarz Policji: jeśli doładowany zostaje (metodą "na wyłudzenie") telefon na kartę, to niby jak Policja ma znaleźć właściciela? Można wprawdzie zatrudnić jasnowidza, który w swym jasnowidczym transie przymknie powieki, zaciśnie zwieracz i zobaczy, że tego a tego dnia, mężczyzna lat około 23, w kiosku przy ul. Pocałujmniegdzieś kupował starter do telefonu o takim to a takim numerze. Potem jasnowidz zobaczy, jak podejrzany kieruje się pod konkretny adres domowy, gdzie z Internetu wysyła naiwnym ludziom "propozycje nie do odrzucenia". Potem wystarczy tylko wysłać pod ten adres prężny patrol, który dokona ujęcia przestępcy i przedstawi mu niezbite dowody jego przestępstwa: zdjęcie jasnowidza z obłoczkiem wizji nad głową. Skruszony i powalony na kolana operatywnością Policji śmierdziel (przestępca), uzna swą winę i dopominać się będzie słusznej i sprawiedliwej kary. W Kraju Nad Wisłą, gdzie cuda są na porządku dziennym, a Matka Boska jest widokiem tak powszechnym, jak niegdyś widok mleczarza, taka procedura nie powinna budzić niczyich wątpliwości. Tylko te leniwe, zaprzedane w służbę Szatana organy wymiaru sprawiedliwości coś się ociągają i podejrzanie nie kwapią, by skorzystać z tak oczywistego i skutecznego narzędzia w walce z przestępcami.
manna