UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

wek - dokładnie - myśleć, co się pisze! Patrzysz na tytuły, bierzesz heroicznie z półeczki zakurzony słownik i po uważnej analizie pleciesz androny. ("...zabezpieczono jego samochód [...] na poczet przyszłej grzywny [...] gdy Zbigniew B. jej nie zapłaci, sąd może podjąć decyzję o zlicytowaniu pojazdu.") Dobrze napisali. Miało w tytule przyciągnąć uwagę. Niektórych zmobilizować do sięgnięcia po słownik celem sprawdzenia oczywistych wyrażeń dla średnio obytych. Ale fakt jest faktem. Facio zachlał. Wsiadł. Pojechał. Był niebezpieczny. I go zatrzymali razem z samochodzikiem. Miodzio. A Ty tu po prawnika. Jeno po co? (Czy w słowniku wyrazów [...] istnieje jeszcze słowo "jeno"? Chętni mogą sprawdzać. Niechętni - zapytać prawnika.)