UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Prześledźmy sobie mechanizm wstępowania szarych ludzi do różnych organizacji. Do wyznaniowych przystępują ludzie, którzy obawiają się nieznanego - co będzie po ich śmierci. Do związków zawodowych raczej słabsi i starsi pracownicy, którzy mają (niejednokrotnie płonne) nadzieje, że związki obronią ich przed zwolnieniem z pracy. Do partii politycznych chcą przynależeć ci, którzy dali się omamić, że to ich patriotyczny obowiązek, a ich partia zapewni im dostatek nieporównywalny z członkami innych partii i niepartyjnymi. W każdej organizacji najgroźniejsza dla społeczeństwa jest "góra", bo ideowców i ludzi dobrych jest tam jedynie promil. I tu dochodzimy do SLD gdzie dobrych to już nie ma wcale (góra). Jeżeli podasz Milera jako przykład dobrego ideowca pragnącego dobra Polaków to zmoczę się ze śmiechu. Brudnymi grami politycznymi i wioząc się na błędach prawicy górą jest teraz SLD ( skrót UP na końcu można sobie darować, bo na tych ludzi chorągiewki należy patrzeć tylko z politowaniem i obrzydzeniem). Za cztery lata górą oczywiście będzie jakaś prawica, a SLD ze zmienioną nazwą będzie siedziała cicho z podkulonym ogonem. Szkoda tylko, że w te przedwyborcze świństwa wciągany jest cały naród, a tutaj internauci. Wybory panie Moroz wygrają ci, którzy nie pójdą do wyborów. Będzie nas większość.

Zapluty Karzeł Wborczy