UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Zwróćmy uwagę na to, że mocodawcom p. Biedronia chodzi o to, aby można było powszechnie i bezkarnie używać, jako ostatecznego argumentu, zbitki słów "faszystowsko-nacjonalistyczno-katolicki/a" w przeróżnych dalszych późniejszych odniesieniach. Znieważający katolików jednoznaczny kontekst z faszyzmem i nacjonalizmem jest zawarty już w samej zbitce tych słów. Żadne dalsze konteksty wypowiedzi nie są potrzebne dla uznania oczywistej zniewagi katolików tymi trzema wyrazami. R. Biedroń dokonuje tej zniewagi zawsze w budynku sądu pod salą rozpraw - nawet będąc już oskarżonym o zniewagę katolików tą zbitką pojęciową. Wypowiedź przedstawiciela Fundacji Helsińskiej Praw Człowieka warto by było rozpatrzyć w aspekcie czy nie zachodzą warunki postawienia zarzutu podżegania do popełnienia przestępstwa.
obserwator