UWAGA!

[X]

Komentuj korzystajÄ…c ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj siÄ™ kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Przedstawiciel HelsiÅ„skiej Fundacji Praw CzÅ‚owieka twierdzi, że objÄ™ta aktem oskarżenia (sporzÄ…dzonym przez prokuraturÄ™) wypowiedź oskarżonego R. Biedronia, mieÅ›ci siÄ™, ich zdaniem, w granicach wolnoÅ›ci opinii. I że: „ta i podobne sprawy sÄ… bardzo ważne, ponieważ ustanawiajÄ… standard swobody wypowiedzi w naszym kraju. PodkreÅ›lajÄ…, że jest on istotnÄ… wartoÅ›ciÄ… w życiu demokratycznego paÅ„stwa i korzysta ze szczególnej ochrony konstytucyjnej, o którÄ… powinniÅ›my dbać i walczyć.” Bardzo ciekawy wywód. Wynika z niego wprost, że szczególnÄ… ochronÄ… konstytucyjnÄ… ma być objÄ™te publiczne zaprzeczanie zdrowemu rozsÄ…dkowi i mieszanie z bÅ‚otem przeciwnika, gdy zabraknie już innych argumentów – np. poprzez użycie zbitki słów „faszystowsko-nacjonalistyczno-katolicka nagonka”. Skoro publiczne użycie takiego argumentu – zdaniem HelsiÅ„skiej Fundacji Praw CzÅ‚owieka – mieÅ›ci siÄ™ w granicach wolnoÅ›ci sÅ‚owa, a do tego argumenty tego typu majÄ… być szczególnie chronione – jako najwyższa wartość konstytucyjna i zdobycz demokracji – to wypadnie zauważyć, że przedstawicielowi Fundacji coÅ› siÄ™ chyba bardzo poważnie wszystko pomieszaÅ‚o, chyba, że przyjąć, że jedni zasÅ‚ugujÄ…, a inni nie, na miano czÅ‚owieka, ale wówczas wstÄ…pimy na bardzo „Å›liskie” pole.

obserwator