UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Nie obchodzi mnie (myślę, że także wielu innych) zdanie b. wysokiego funkcjonariusza PZPR i aparatczyka dra H. Nauczyciele w dzisiejszej Rosji prawdopodobnie w dalszym ciągu uważają, że II wojna zaczęła się w 1941 r. Nie pasuje im 1.09.1939 r., ponieważ wspólnie z Hitlerem tę wojnę wywołali i napadli właśnie na Polskę! Im trzeba na codzień cytować gen. D. Wołkogonowa, że cokolwiek zrozumieli. Dla przykładu, że gdyby nie Pearl Harbour, to Japończycy zatrzymali by się na Uralu i podali ręce Niemcom. Gdyby nie pomoc Ameryki w grudniu 1941 r. i 1942 r. to Niemcy "z marszu zajęliby Moskwę" i doszli właśnie do Uralu. Gdyby nie zbrodnicze pociągnięcia Stalina wobec własnych żołnierzy i oficerów (straf-bataliony, masowe rozstrzeliwania dezerterów, dyrektywy:"nie ma pojęcia jeniec - jest tylko zdrajca",i "ani kroku w tył", itd.) to prawdopodobnie cała armia sowiecka poddałaby się Niemcom (pod Kijowem i Charkowem oddało się do niewoli ponad 700.000 sowieckich żołnierzy). A zbrodnicze traktowanie jeńców sowieckich ułatwił właśnie zbrodniarz Stalin, który nie podpisał Kanowencji Genewskiej. Takie m.in. prawdy trzeba mówić na takich spotkaniach, a nie "na gładko" jak robi to wspomniany doktor H. Polska nie musi wstydzić się (w przeciwieństwie do Sowietów) własnej przeszłości.

"intr".