UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Pamiętam ten dzień. Jechałam pilnie do szpitala w Gdańsku. Trasa (dzisiejsza "siódemka") była kompletnie pusta! Nie minął nas żaden samochód w obie strony! W Kazimierzowie pierwsza zapora - BTR z karabinem maszynowym gotowym do strzału, kolczatka w poprzek drogi, żołnierze ogrzewający się przy koksownikach.. Ciemno, upiornie..... Pod Nowym Dworem Gd. powtórka blokady.... Widziałam ten most na Linawie z zerwaną barierką, czołg był jeszcze nie wydobyty... Mówiono, że w czołgu pękła taśma gąsiennicy i zsunął się automatycznie na bok, zahaczył barierkę i ściągnięty dalej, spadł do rzeki... Właz ewakuacyjny w podłodze był niestety - nie do otwarcia.... Przejazdowo - Rafinera Gdańska jeszcze strajkowała. Naprzeciw niej, na "siódemce" kilkadziesiąt czołgów i pojazdów pancernych z lufami skierowanymi na rafinerię.... Żołnierze stali na zewnątrz pojazdów, paląc na poboczu ogniska.... Gdańsk - Okopowa i dalej - na ulicy pełno kamieni, koszy na śmieci, ławek i innego sprzętu... Zimno i przeraźliwie pusto.. Czas Apokalipsy się zaczął.