UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Czy ktoś z osób wypowiadających się na tym forum czytał "Politykę" z zeszłego tygodnia? Jest tam ciekawy artykuł, w którym zobrazowano rzecz następujacą: system prawny i polityczny nie jest "skrojony" na taką sytuację, gdzie Jarosław będzie kierował rządem z tylnego siedzenia i jednocześnie istotnie wpływał na Prezydenta RP. Polecam przeczytać i zastanowić się. To nawet nie o to chodzi czy się lubi Tuska czy Kaczyńskiego tylko o zównoważenie jedego ośrodka politycznego i decyzyjnego (rząd z zapleczem parlamentarnym) drugim (Prezydent, który może hamować "rewolucyjne" i nieprzemyślane zapędy rządu, w którym pierwsze skrzypce będzie grał PIS). P.S.> żeby nie było, że Tusk jest kandydatem, do którego jest mi najbliżej. Mojego kandydata ekipa Tuska załatwiła bardzo nielegancko (i to przy sporym udziale mass-mediów).
Ronin