UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

dobrze ze dodalas moze by zyl... myslisz ze to moja wina? to nie jest niczyja wina... on mi mowilam o problemach a nie ja sobie sama wymyslilam... on mi tez nie raz bol sprawial, oklamywal mnie, nie jestem aniolem wiem o tym ale nie mozesz mnie za to obwiniac... ja sie ciesze ze go spotkalam. a przyjezdzalam do was bo on tego chcial chcial spedzic czas z wami i ze mna a ja mu nie kazalam mnie zabierac, a wtedy ze on przyjechal do moniki na urodziny to juz sobie wyjasnilismy i bylo dobrze widac ze was to nadal boli...