UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Wraca zmęczony grabarz do domu po całym dniu ciężkiej pracy. Żona patrzy na niego, a on ledwo trzyma się na nogach, ma odciski na rękach i wygląda na skrajnie wyczerpanego. - Mężu, co się stało? - pyta zaniepokojona żona. - Przecież wy zazwyczaj kopiecie jeden, maksymalnie dwa groby dziennie, a ty wyglądasz, jakbyś przerzucił kilka ton węgla! Grabarz ociera pot z czoła i mówi:- Oj, żono, nawet mi nie mów... Dzisiaj chowaliśmy naczelnika. - No dobrze, ale dlaczego aż tak się zmęczyłeś?- Bo ludzie tak strasznie wiwatowali i klaskali na bis, że musieliśmy go kilka razy odkopywać i chować na nowo!