UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

@humuhumuu - Podpłynięcie łodzią i nagranie Wyspy z pokładu to w praktyce plan niewykonalny. Na Zalewie niemal zawsze panuje duże falowanie, łódka bez przerwy się rusza i nigdy nie stoi stabilnie w jednym miejscu, więc jeśli dron straci sygnał lub zacznie automatycznie lądować awaryjnie, to zamiast na pokładzie, wyląduje prosto w wodzie. Po drugie pierwsza zasada mówi jasno, że musisz widzieć drona gołym okiem, co oznacza, że od łódki można polecieć na odległość maksymalnie 300-400 metrów, więc nie ma najmniejszych szans na nagranie wnętrza wyspy albo jakiejś jej większej części. Oprócz tego wokół wyspy są mega płycizny oraz rozstawione sieci rybackie, więc jakiekolwiek zbaczanie z wyznaczonego szlaku wodnego niesie za sobą wielkie ryzyko uszkodzenia lub unieruchomienia jednostki. Nikt nie będzie ryzykować utraty lub uszkodzenia łodzi. Na domiar złego zdecydowana większość samej wyspy i teren bezpośrednio wokół niej objęte są ścisłą strefą bezpieczeństwa, gdzie wprowadzono całkowite wyłączenie żeglugi, dodatkowo cumowanie przy samej Wyspie jest zabronione, tak samo jak podpływanie blisko pracującego sprzętu. Nie mówiąc już o takich problemach jak fakt, że zalew bywa pokryty lodem nawet przez kilka miesięcy, jak jest solidna zima. Realnie można więc nagrać tylko niewielki wycinek wyspy, co przy gigantycznych kosztach i czasie, jaki trzeba poświęcić na taką wyprawę łodzią, całkowicie mija się z celem

Darek T.