UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Ja idąc ul. Podgórną zostałem zaatakowany przez dużego psa zupełnie bez powodu, kobieta idąc po przeciwnej stronie drugi, od wiejskiej puściła psa ze smyczy bez kagańca, a on w ogromnej złości zaczął biec prosto na mnie, myślałem że minie bo leci dalej a on z taką wściekłością stał przede mną i szczekał jakby chciał mnie rozerwać i dlaczego ? Nie znam psa ani właścicieli, idę spokojnie chodnikiem. Tylko zimną krew pozwoliła uniknąć ataku, stałem w bezruchu z gazetą w rulon w ręku. Dopiero po chwili która trwała kilka minut kobieta dobiegła i siłą go przywiązuje do smyczy i odrywa ode mnie. Do dziś nie wiem dlaczego tak bez powodu zaatakował z taką agresją !