UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Ja dzięki systemowi kaucyjnemu w ogóle przestałem kupować napoje w butelkach i puszkach kaucyjnych, nie dałem z siebie zrobić zbieracza robiącego wyprawy z workami wypełnionym butelkami i puszkami. Wodę gazowaną i napoję robię sobie w saturatorze. Jak już chcę kupić coś w butelce czy puszce to biorę tylko te bez kaucji, a jest tego jeszcze sporo. Niestety konsumenci błędnie myślą, że na systemie kaucyjnym coś zyskują finansowo - nic bardziej mylnego - za każdą butelkę płacą podwójnie (koszt jej produkcji i kaucja), a kaucję odzyskują tylko z części opakowań. To czego nie oddadzą to ich strata, a zysk firm pobierających kaucję. Bardzo przykry jest widok ludzi stojących w długich kolejkach z wielkimi plastikowymi workami wypełnionymi butelkami, którzy trwonią swój cenny czas, mając mylne przeświadczenie, że tym samym ratują planetę przed spłonięciem. Już nawet nie wspomnę o tym zapachach wydobywających się z butelkomatów stojących zazwyczaj przy samym wejściu do marketów. Niestety ale w Polsce niecałe 10% plastiku trafia do recyklingu (raport Green Peace), czyli ponad 90% tego zaangażowania w ratowanie planety idzie jak krew w piach.