UWAGA!

[X]

Komentuj korzystajÄ…c ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj siÄ™ kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Kłaniam się Drodzy Czytelnicy oraz aktywni Komentatorzy w ten sobotni, jakże bolesny i refleksyjny wieczór. Mieliśmy pożegnać naszą historyczną murawę majestatycznym triumfem, a tymczasem… nadszedł dzień dzisiejszy gdzie utrzymanie niestety nie stało się faktem. Porażka 2:3 z pewnym degradacji Zniczem to scenariusz, którego nie przewidziałby żaden makroekonomiczny analityk. Początek był wyśmienity, widać było bokserskie szlify z minionego tygodnia. Niestety, goście, dokładnie tak jak zapowiadał ich trener, zaczęli gryźć trawę i walczyć o każdy metr murawy. Znicz niespodziewanie objął prowadzenie 1:2,nasi gladiatorzy heroicznie wyrównali stan walki, by po chwili znów pozwolić gościom wyprowadzić cios na 2:3. Wykreowaliśmy sobie mnóstwo wspaniałych sytuacji podbramkowych. Szkoda tylko, że nasi ulubieńcy chyba zapomnieli zdjąć z rąk bokserskich rękawic, bo nasza skuteczność absolutnie minęła się z powołaniem. Ale to czas doliczony w wykonaniu Olimpii był istnym piłkarskim kryminałem. Zamiast furiackiego ataku i zepchnięcia rywala do narożnika, oglądaliśmy totalny, taktyczny paraliż. Widmo spadku nie zostało dziś znokautowane - ono wygodnie rozsiadło się na naszych trybunach. Przed naszą elbląską myślą szkoleniową arcytrudne zadanie, bo margines błędu w tym stabilnym projekcie właśnie się wyczerpał. Mimo wszystko, spokojnej niedzieli Wam życzę Kochani!

Acme Crew