UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Zastanówmy się jeszcze raz, nie ma sygnalizacji kierowca samochodu niekoniecznie mógł widzieć motocyklistę wjeżdżając na skrzyżowanie jeżeli ten nadjechał szybko. Gdyby motocyklista dostosował prędkość do warunków miejskich nie miałby problemu z uniknięciem uderzenia w auto. Więc musiał znacznie przekroczyć prędkość. Oczywiście w teorii winę ponosi kierowca samochodu. Trudno mi uwierzyć w tym przypadku, że motocyklista nie przekroczył znacznie dozwolonej prędkości.