UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Nie wydaje mnie się, żeby miasto jakoś mocno dotowało przystań. Mnie rozwaliło co innego: ponoć miasto dofinansowało zawody ninja dla garstki ludzi w hali przy Grunwaldzkiej, którzy jeśli chcieli wystartować i tak musieli płacić opłatę startową - nie małą. Dofinansowało także grupę zawodniczek z grupy ninja - głównie z Trójmiasta - które poleciały sobie do Dubaju - i ciekawostka: nie było w tej grupie ani jednej elblążanki. Tak moi drodzy, jesteśmy tak bogaci, że dorzucamy Gdańszczanom do wyjazdu. A i jeszcze miasto ich ubrało w ubranka z logo Elbląga. Myślę, że Arabowie przecierali oczy widząc to i jak tylko będzie w aeroklubie asfaltowe lądowisko, to może pojawić się bezpośrednie połączenie lotnicze z Półwyspu Arabskiego. Taki ekwiwalent promocyjny zyskał Elbląg. A właśnie w temacie ubrań z logo miasta: może któryś z radnych z PIS zapyta, ile kasy miasto wydało w tej kadencji na firmowe ubrania? Bo to już chyba cała linia odzieżowa - ratuszowa - powstała. A to mieszkańcy płacą za te wszystkie t-hirty, polówki, koszule, bluzy, bezrękawniki i inne rzeczy - a wszystko w różnych kolorach. Panie i panowie radni nie spać.