UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Tylko jaki jest sens kablować do prasy skoro sprawa ma nadany bieg w siedzibie głównej ZUS. Bo anonim doda tak ja tam byłam oni tam to robią już od rekrutacji. Na pięcie bym się zawinął i wiązankę taką puścił, że jedna z drugą na rozmowie o pracę by siedziały cicho. Pewne rzeczy trzeba postawić jasno. Z betonem jeszcze nikt nie wygrał. Idziesz po studiach ćwicz asertywność bo Cię zjedzą w butach. W strukturach ZUS, US, KAS, UM trzeba mieć swój okop jak na wojnie, swoje ja, plecy u naczelnika itd. Bez tej układanki można nerwicy się nabawić. Można śmieszkować, że przy ruchach kadrowych leci młody a nieprawda. Czasem doświadczony urzędnik dostaje najpierw wycisk, mobbing, degradację pozorną na zasadzie sam się zmęczysz i sam się poddasz, a kto wytrwa i tak na koniec na biurko wypowiedzenie po złości, bo za dużo masz mądrego do powiedzenia. Na twarz nic nie wyjaśnisz.