UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Cały ten ciąg wodny był mi znany od 1959 roku, a wszystkie wakacje, a potem urlopy aż do 1973 roku spedzałem na tym szlaku. Eskapady zaczynałem w stałym towarzystwie od Elbląga i plynęlismy etapami do Ostródy. Nocowaliśmy u przyjaciół w Kątach, Buczyńcu oraz w strażnicy wodnej w Ocyplu przy wlocie na jezioro teraz Ruda Woda, wtedy Duckie. Panowała wówczas cisza, a na szlaku spotykało się tylko jego entuzjastów. Poznałem wtedy nie tylko pracowników pochylni czy śluz, ale nawet osobę, która mieszkała w Buczyńcu na pochylni przed II wojną, a po wojnie pozostała tutaj i uczestniczyła w zagospodarowaniu tego szlaku. To własnie z nią w 1964 roku i jej pracownikami ukryliśmy pomnik twórcy pochylni, który decyzją ówczesnych władz miał być zburzony. Nawet pasłęcka bezpieka nie mogła go znaleźć (chociaż podobno niezbyt się starali w poszukiwaniach), więc przetrwał on do lat 90 - tych. Pracownik pochylni w Buczyńcu, znający tę tajemnicę, przekazał go pod nowy obelisk usytuowany na tej pochylni. Niestety obecnie to już inny świat i tamtejszy klimat trudno będzie odtworzyć.
Też pamiętam