UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Byłam, widziałam i podziwiam Pana Dziewałtowicza, że nadal to robi. Pierwszy raz, wiele lat temu, byłam w Starym Siedlisku u Dziewiałtowiczów z niewidomymi i słabowidzącymi dzieciakami. Mogły się wreszcie naoglądać do woli, bez pośpiechu i skrępowania, jak wyglądają rzeźby. Było także ognisko i coś do przegryzienia - wszystko dzięki Panu Mirkowi.

szeba