UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Sama się zgubiłam jako dziecko w dużym domu handlowym - z ciekawości zaczęliśmy jeździć schodami ruchomymi... a potem to już jakoś samo poszło w tłumie ludzi. Czasem wiele nie trzeba, ale eksperci od zabierania dzieci i 800+ oczywiście zawsze muszą się najpierw wypowiedzieć - może tak trochę kultury na początek? Poza tym, szybko to się dzieci odbierało w ZSRR i innych ciekawych komunistycznych landach... państwo potrzebuje narybek na siepaczy lub mięso armatnie (jak teraz na wojnie w Ukrainie). Kraje skandynawskie są obecnie też bardzo szybkie w odbieraniu dzieci rodzicom - co już nie raz było bolesnym udziałem Polaków mających styczność z tymi systemami, sam znam groźny przypadek z jednego z tych krajów - czasem wiele nie trzeba naprawdę, wystarczy wpaść w oko "systemowi" w "dobrym" momencie... podobnie jak można było dostać wieczorem wpier... na dzielnicy - wystarczyło mieć szczęście do właściwego miejsca i czasu; ]. Pozdro dla kumatych, dywersyfikujcie się w krypto, metalach, skupujcie dołki na giełdzie, jeśli ta III światowa się rozejdzie po kościach z X miesięcy (?) :) Miłego dnia!
Arcadia