UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Kumiela nie jest dzika, dzikich mamy fachowców, którzy od kikudziesięciu lat nie potrafią zdiagnozować I naprawić problemu. - sprawa jest prozaicznie prosta, dlaczego mała rzeczka zamienia się w rozlewisko I wciąż te same tereny są zalewane, ano dlatego że przy większych opadach lub na wiosnę zwiększone masy wody nie mieszczą się w wąskich gardłach tego koryta, chodzi o te miejsca gdzie rzeczka płynie pod ulicą oraz pod ziemią, ale skąd ci fachowcy mieliby wiedzieć, że natura wybrała prawa fizyki i niespodziewanie wylewa, monitoring z kamerki na kiju i ta babcia emerytka w oknie mają taki sam wpływ na te rozlewiska I podtopienia jak ten cały sztab kryzysowy, który zaraz po opadnieciu wody, też miękko opada na swoje fotele do następnego razu' jak to Stasiu Tym mawiał kwadratura koła - koło się zamyka. Naprawienie tego problemu pozbawiło by wielu ludzi dodatkowego zajęcia a istnienie Sztabu Kryzysowego czy Przeciwpowodziowego stanęło by pod znakiem zapytania, bo komu potrzebny byłby ten sztab jaśli Dzikuska by się uspokoiła.

Niespokojny.