UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
To już było tłumaczone przy wszystkich poprzednich artykułach dotyczących tej kwestii: nie w tym problem, że terapia logopedyczna jest w Budżecie Obywatelskim, tylko w tym, że w ubiegłym roku jedna osoba była jednocześnie wnioskodawczynią projektu, zwyciężczynią głosowania, jedyną oferentką w konkursie i ostatecznie wykonawczynią zadania wartego ponad 300 tysięcy, a w tym już 600 tysięcy. Tak jakby w całym mieście nie było innych specjalistów. Urzędowi i mieszkańcom powinno zależeć na tym, żeby w takich konkursach panowała przejrzystość i uczciwa konkurencja, a tymczasem wycena usług "za publiczne piniondze" była wyższa niż w komercyjnym cenniku tego gabinetu - nie po to jest Budżet Obywatelski! W innych miastach takie dziwne sytuacje są niedopuszczane do postępowania