UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Omawialiśmy na studiach przypadki przetargów, w których służbowe auta dla pracowników instytucji publicznych, miały mieć według specyfikacji przetargowej konkretną szerokość podłokietnika w drzwiach, co do milimetra. Okazywało się, że taką konkretną szerokość podłokietnika ma tylko jeden producent aut, których dostępność zapewnia jedna sieć sprzedaży aut. I co? I nico! :D Ale najciekawszy przykład był z informatyzacją ZUS. "Zapomniało się" urzędnikom, że do komputerów, które zamówiono, trzeba zamówić też oprogramowanie, żeby w ogóle komputer się włączył :D I cyk, kolejny przetarg, tym razem z niesamowicie wysoką pozycją negocjacyjną dostawcy, bo komputery już ZUS kupił, więc co teraz? Trzeba dokupić oprogramowanie u tego samego kontrahenta, ale już po cenie jaką sobie zażyczy, bo mamy punkt bez odwrotu i desperację po stronie zamawiającego to wszystko Państwa Polskiego. Taki mamy kraj, taki klimat! A wiecie dlaczego każda partia, która była u władzy tak robi? Bo im na to pozwoliliście!
Obudź się i pomyśl dwa razy