UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Pamietam, jak kiedys wakacje spedzalismy tam, gdzie Adam byl tez ratownikiem (wtedy byl ratownikiem wodnym). Akurat znalismy sie z osiedla, wiec sobie gadalismy z nim. Pamietam, ze zapytalem go o akcje ratownicza, jaka prowadzil i opowiedzial mi o tym jak wyciagnal z jeziora 90kg upitego typa. Typ przezyl, zawdziecza Adamowi zycie. Zrozumialem dokladnie skale tej akcji, gdy sam zrobilem uprawnienia mlodszego ratownika. To byly czasy, gdy do topielcow podplywalo sie i ciagnelo chwytem ratowniczym. Pamietalem o tej rozmowie i zawsze zastanawialem sie, czy podjalbym sie samodzielnie akcji z 90kg pijanym topielcem. Tamten czlowiek mial szczescie spotkac Adama. Adama zapamietam jako zawsze usmiechnietego, bardzo postawnego i z poczuciem humoru faceta. Ciezko sie pisze o Adamie w czasie przeszlym. Bardzo wielka strata, dla sportu, dla spoleczenosci (Nad Jarem, uczniow i nauczycieli 11tki) i przede wszystkim dla rodziny. Najszczersze kondolencje dla rodziny Adama.
Czlowiek z Nad Jarem