UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Pamietam, jak kiedys wakacje spedzalismy tam, gdzie Adam byl tez ratownikiem (wtedy byl ratownikiem wodnym). Akurat znalismy sie z osiedla, wiec sobie gadalismy z nim. Pamietam, ze zapytalem go o akcje ratownicza, jaka prowadzil i opowiedzial mi o tym jak wyciagnal z jeziora 90kg upitego typa. Typ przezyl, zawdziecza Adamowi zycie. Zrozumialem dokladnie skale tej akcji, gdy sam zrobilem uprawnienia mlodszego ratownika. To byly czasy, gdy do topielcow podplywalo sie i ciagnelo chwytem ratowniczym. Pamietalem o tej rozmowie i zawsze zastanawialem sie, czy podjalbym sie samodzielnie akcji z 90kg pijanym topielcem. Tamten czlowiek mial szczescie spotkac Adama. Adama zapamietam jako zawsze usmiechnietego, bardzo postawnego i z poczuciem humoru faceta. Ciezko sie pisze o Adamie w czasie przeszlym. Bardzo wielka strata, dla sportu, dla spoleczenosci (Nad Jarem, uczniow i nauczycieli 11tki) i przede wszystkim dla rodziny. Najszczersze kondolencje dla rodziny Adama.

Czlowiek z Nad Jarem