UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Dojeżdżam codziennie i tak: 1 kasa to nieporozumienie. Jacyś ludzie kupują do Warszawy przez Zakopane za 2 miesiące, a tu za delikwentami stoi ogonek na najbliższy pociąg i nie może nic zrobić (ew. złorzeczyć upierdliwcowi). Po drugie - nieczytelne komunikaty czytane przez "dowcipasów" i do tego nic nie słychać wewnątrz budynku. Po trzecie - mała poczekalnia, w której często przesiadują bezdomni alkoholicy. I brak innych siedzeń w holu. Po czwarte - brak wind, nie każdy chce i może dyrdać przez tory. Po piąte - takie duże miasto i zal ściska, że nie można stąd dojechać do Braniewa, nad Zalew, bo jacyś technokratyczni likwidatorzy połączeń stwierdzili, że się to "nie opłaca". Kur... , kolej to usługi publiczne, a nie firma, która ma generować zyski. I tak to właśnie wygląda. To już w zakapiorskich latach 90., kiedy dworzec wyglądał jak melina pomieszana z tanią jadłodajnią i bazarem, stacja działała lepiej, a z Elbląga można było dojechać do naprawdę wielu miejsc. Skandal.