UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
To prawda, mam dzieci w podstawówce i do matek nie dociera, że ich dziecko nie jest krystaliczne. Moje dzieci są ułożone, ale wiadomo, zawsze coś im do głowy strzeli żeby kolegom się przypodobać i jak mi ktoś zwraca uwagę, że moje dziecko komuś coś źle zrobiło, to jest mi wręcz głupio, przepraszam, a w domu jest reprymenda pouczająca. Trzeba mieć niestety na uwadze, że dziecko inaczej się zachowuje w domu, inaczej w szkole, inaczej na podwórku... Jednak nie rozumiem zachowania nauczycieli, dyrektora szkoły w przypadku nękania niektórych uczniów. I nie mam na myśli kłótni między dzieciakami, ale uporczywego nękania przez cały rok szkolny, który często za dzieckiem ciągnie sie latami. Dyrekcja i nauczyciele często nie robią nic, a problem jest zamiatany pod dywan.