UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Tak się żyje, że prawie wszystkie konkursy i nabory w budżetówce w tym mieście, są bezczelnie ustawione pod konkretnego kandydata i to już na etapie tworzenia specyfikacji naboru. Jeśli gdzieś widzicie wymagania: 5 miesięcy doświadczenia, to możecie być pewni, że stażystce wymiizianej z kierowniczką właśnie kończy się półroczny i staż i choćbyście dostali max punktów z testu wiedzy, to na koniec decyduje i tak etap ustny, gdzie padną pytania typu: Jak Pan/Pani radzi sobie ze stresem. Oczywiście punktacja utajniona, a w komisjach od 20 w każdej instytucji te same Arturki. Potem rodzice przy wigilijnym stole chwalą się reszcie rodziny, jaką to zdolną córeczkę mają, że została pracownikiem UM, Prokuratury, Sądu, Szpitala, czy innej Miejskiej Spółki. Nie wstyd Wam, ustawiacze? Lustra w domu macie i w nie patrzycie. A jak ruszy sumienie, to biegusiem do lekarza po magiczne tabletki, dzięki którym sumiennie zostaje stłumione.
Beka