UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Pytają dlaczego Tusk nie szedł razem z Prezydentem w marszu. Odpowiedź jest chyba prosta. Zważywszy na okoliczności ujawnione w czasie kampanii wyborczej uważa, że to zły człowiek jest. Spotyka się z nim jak musi aby konstytucyjny obowiązek wypełnić. Prezydenta wybrał naród mówią. Owszem wybrał. Niestety w polskim wydaniu naród nie oznacza przewagi w narodzie mądrości, uczciwości, tolerancji i postępowania zgodnie z przykazaniami. Rasiści, nacjonaliści, antysemici i ludzka nienawiść przeważyła wyborczą szalę na korzyść złego człowieka. Iść w marszu obok tego człowieka w otoczeniu tych co przeważyli wyborczą szalę to dla Tuska było nieakceptowalne. Oznaczało by to akceptację dla prezydenta i ludzi, których nie można akceptować choć są częścią narodu i wybrali sobie prezydenta na swój wzór i podobieństwo. Tusk po wyborach nie zmienił o tym człowieku zdania w odróżnieniu od polityków, którzy nazywali go niegodnym urzędu a teraz w d włażą. Może się mylę bo kula palantir do której zaglądam czasami zawodzi ale myślę, że Tusk brzydzi się Nawrockim.
Czy