UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Nie rozumiem sensu tego artykułu. Nie wiem skąd pogląd, że działki to miejsce głównie spotkań towarzyskich i siania trawy. Z Działkami mam do czynienia od 60 lat, gdy mieli ją rodzice, od 40 mam swoją. Nawet w Berlinie do dziś są działki w kilku dzielnicach także dawniej Zachodnim. Uważam, że dłużej niż rok nie powinno być działek zaniedbanych, nieużytkowanych nawet jak należą do znajomych prezesów. W Elblągu każdy chętny może mieć działkę i jest sytuacja, że kilka ogrodów jest w samym mieście blisko Śródmieścia. Działki powinny być raczej na przedmieściach, by nie było tak, że jadąc na swoje osiedle pierw mija się tereny działkowe, a potem dopiero osiedla mieszkaniowe. Niektórzy twierdzą więc, że w Elblągu Działki ROD ograniczają rozwój miasta, a ja powiem, że pierw zabudujmy wolne place i tereny w szeroko rozumianym Śródmieściu, a potem jeżeli będzie taka potrzeba za 10 - 20 lat spójrzmy na działki. I zostawmy w takim stanie jak jest dziś bez wykaszania i wycinania cukierniczy Plac Konstytucji, by rosły tam drzewa i krzewy, bo zieleni w Centrum nigdy nie jest za dużo