UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Żadne zakazy nie byłyby potrzebne gdybyśmy znali kulturę picia. Czechy, Austria czy Francja mają wyższe wskaźniki od nas i nie lądują w rekordach promilowych. Pijąc lampkę nawet i codziennie nie stosują zasady dwa razy w tygodniu napiję się do nieprzytomności. Kieliszek wina do obiadu albo aperitif przed posiłkiem nad Sekwaną leci codziennie. Kieliszek nie butelka. Do 0,5 promila może mieć kierowca we Francji, 0,2 kierowca początkujący oraz kierowca zawodowy. Podobnie w Czechach 11,9 l czystego alkoholu przekłada się w większości na piwo. U nich do 75% sprzedawanego piwa to tanki, beczki, piwo spożywane w lokalnych gospodach. Nikt w skrzynkach piwa nie kupuje do domu jak w kapciach pójdzie do gospody. Spróbuj dostać pozwolenie na sprzedaż alkoholu na dzielnicy w Elblągu, w lokalu typu Bar Piwko, zapomnij opinia będzie, że stworzy to zagrożenie dla otoczenia. Niewykonalne. Pizzerie osiedlowe i to nie zawsze ograniczają się do podstawowej koncesji piwo.
Kibiczobowiązkowymloginem