UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Tu bardziej chodzi o lobby sklepowe, a nie knajpiarskie. Trudno wyobrazić sobie restaurację bez alkoholu i też jest różnica miedzy specjalistycznym sklepem np. dla miłośników win, a np. pewną siecią sklepów na B. która zalała miasto najtańszym piwem i wódą.