UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Ależ ludzie są naiwni! Wymyślili sobie jakiś projekt (słuszny! jak najbardziej!), ale egzekutywa? Myślą, że zbiorą podpisiki, pójdą do "polityków" i powiedzą :"Zróbcie tak, BO MY tak chcemy!". Tak to można było robić za komuny - kiedy oddelegowywano 10 osób do wkręcania żarówki, a wszelkie braki w kasie Towarzysz Bierut i jego następcy pokrywali ze wspólnego koryta, bo taka musiała być narracja wobec "zgnuśniałego Zachodu". W gospodarce wolnorynkowej to tak nie działa. Zbudowanie 1 km trakcji zelektryfikowanej to koszt 4-6 mln zł - przy optymistycznych założeniach, gdzie nie trzeba za bardzo ingerować w środowisko. I wtedy pierwsze i zasadnicze pytanie brzmi: "Kto za to zapłaci?" oraz "Jak szybko się zwróci?". Wasze podpisiki użyjcie lepiej jako rozpałkę do pieca, bo już wkrótce sezon grzewczy. Gdyby to wszystko było takie proste, jak wam się wydaje, to ja osobiście w pierwszej kolejności poproszę reformę ZUS - celem zrównania poziomu świadczeń np. do Szwajcarii. Żeby nie było - też złożę podpisik! :D
ernest