UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Dzień dobry, do napisania skłoniły mnie dwa spacery po starówce w poszukiwaniu regionalnych produktów czy wystawców i mam mieszane uczucia. Impreza jest świetna pod względem atmosfery i organizacji, ale mam wrażenie, że jej pierwotny cel - promocja lokalnych produktów i tradycji - trochę się rozmywa. Regionalnych stoisk było raptem kilka, a dominowały stoiska z chałwą, litewskimi chlebami czy innymi „objazdowymi” produktami, które pojawiają się na każdym jarmarku w Polsce. To może sugerować dwie rzeczy: albo lokalnych producentów, rzemieślników jest naprawdę niewielu, albo impreza nie daje im odpowiedniego wsparcia, by mogli się zaprezentować. Szkoda, bo potencjał Elbląga i Żuław jest ogromny - aż prosi się, by to święto było prawdziwą wizytówką regionu, a nie tylko kolejnym ogólnopolskim festynem. Do przemyślenia temat... g
Dami2