UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

@echo - W latach 70tych chodziłam do liceum, mieszkałam w internacie. Kierowniczka raz w tygodniu spisywała oceny z dziennika każdej uczennicy, ale tylko te, gdzie dany przedmiot był zagrożony. I było tak samo, jak w powyższej wypowiedzi, że zdolniejsze osoby pomagały koleżankom z zagrożonego przedmiotu, lub jak był jakiś bieżący problem. Nie było opcji, żeby dziewczyny z internatu nie otrzymały promocji do następnej klasy. Wzajemnie sobie pomagałyśmy.

Kasia ...