UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

To znaczy że wychodzę z domku a linia biegnie obok mojego domu i pociąg czeka na mnie. Nastepnie siadam sobie na wygodnym siedzeniu, po chwili wpada hostessa topless z zimnym piwkiem i przekąskami. Podróż iła Nam zespół grający na żywo np. pan Maleńczuk... Potem pojawią się konduktor i proponuję po dwa skręty Maryśki... Oczywiście za nic nie płacimy i w tak miłej atmosferze dojeżdżamy do Gdańska i załatwiamy swoje sprawy. A w drodze powrotnej(zależy od pory dnia) jakiś lekki obiad lub kolacyjka I dojeżdżamy do Elbląga pod dom w którym mieszkam. I tak to mogło by wyglądać. A co Wy o tym sądzicie?

Podróżnik w bezkresy