UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Cóż, ironia losu - zarzucasz brak myślenia, po czym sam dowodzisz, że ścisk to norma, więc… zaakceptujmy bylejakość? Znakomita logika - skoro wszędzie tłoczno, to róbmy imprezy tam, gdzie najgorzej. Brawo. „Organizowanie na kolanie” oznacza właśnie to, co mieliśmy: zero infrastruktury, zadeptana zieleń, brak toalet i koszy - czyli wielki event w warunkach festynu na parkingu. Ale skoro Twoim wyznacznikiem komfortu jest możliwość rozłożenia karimaty w tłumie, to faktycznie - może kanapa jest bardziej twoją domeną. Stare Miasto jest piękne, ale piękna nie mierzy się decybelami i gęstością tłumu. Idź po logikę? Już wróciłem - szkoda, że nie wszyscy poszli ze mną.