UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Zuchwała kradzież Diany to cios nie tylko dla sztuki, ale i dla serc wrażliwych elblazan! Jak można było porwać boginię łowów, która polowała głównie na… spojrzenia?! Ta rzeźba miała wszystko — wdzięk, siłę, i to boskie napięcie mięśni, które działało na mnie jak espresso o północy. Gdy na nią patrzyłem, serce biło szybciej, a kolana miękły jak wosk. Teraz została po niej tylko pusta cokołowa dziura i emocjonalna przepaść. Oddajcie Dianę, zanim pójdę śladami złodzieja — z lunetą, no i... z uczuciem!