UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jedno jest pewne. Któryś z naszych rodzimych, pewnie Starówkowych słupów, poczuł strach. (A w Krynicy też?). A więc gdańscy właściciele naszych pralni, dilerni i miłych kelnerek kazali swoim szczekającym trochę postraszyć konkurencję. Nikomu nie jest na rękę gdy giną ludzie, jest cisza jest kasa, są trupy jest smród.